Życiorys

CZŁOWIEK ZASAD I OBOWIĄZKU

Ks. mgr Mikołaj KUCZKOWSKI (22 XI 1910 – 9 XI 1995)

Kanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie i proboszcz Mistrzejowic.

 

Był myśleniczaninem z urodzenia, zaś wadowiczaninem z wychowania, gdyż w Wadowicach ukończył gimnazjum i stamtąd też pochodziła jego matka. Dożył 85. roku, z czego niemal pół wieku spędził i przepracował w Krakowie.

Przyszedł na świat 22 listopada 1910 roku w Myślenicach jako syn Kazimierza i Władysławy Wądolnej, którzy byli na­uczycielami. Ojciec w 1923 r. był dyrektorem szkoły w Sielcu k. Chełma. Przyjął chrzest 19 lutego 1911 roku w kościele parafialnym Narodzenia NMP w Myślenicach, gdzie od 1633 roku słynie licznymi łaskami wizerunek Matki Boskiej, ukoro­nowany papieskimi koronami przez wadowiczanina, kard. Karola Wojtyłę w 1969 r. Mały Mikołaj Andrzej Tomasz Kuczkow­ski otrzymał chrzest z rąk swego wuja, ks. Jana Wądolnego, katechety krakowskich dzieci. Ojcem chrzestnym był inny wujek Tomasz Wądolny z Wadowic.

Gdy „wybuchła Polska w 1918 roku" - jak zwykł mawiać - rodzina Kuczkowskich przeniosła się do Wadowic, gdzie Mikołaj ukończył ośmioletnie Gimnazjum im. Marcina Wadowity w 1929 roku zdając maturę. Rodzice umożliwili synowi studia prawnicze na Uniwer­sytecie Jagiellońskim w Krakowie, uwieńczone przez zdolnego Mikołaja osiągnięciem stopnia magistra, i z kolei zdobyciem adwokackiej aplikatury w 1939 r. u ojca Jerzego Klugera.

Kiedy wydawało się, że Mikołaj ustabilizuje się życiowo jako prawnik adwokat, w krótkim czasie zmarła jego ukochana narzeczona Anastazja Nicieja. To był wielki wstrząs w życiu Mikołaja. Odezwało się w nim wówczas kapłańskie powołanie. W jakże trudnych warunkach „ciemnej nocy okupacji" od 1939 r. studiował teologię w Kra­kowie i w 34. roku życia przyjął święcenia kapłańskie z rąk wielkiego metropolity krakowskiego, późniejszego kardynała Ada­ma Stefana Sapiehy, 2 kwietnia 1944 r., był to rok powstania warszawskiego. Fakt ten został upamiętniony wspólnym zdjęciem neoprezbiterów, przełożonych seminarium i metropolity krakowskiego przed wejściem głównym do kurii przy ul. Franciszkańskiej 3. Mszę św. Prymicyjną odprawił na kopcu u księży Pallotynów.

Przez pierwsze lata kapłaństwa jako wikariusz wspierał pracę proboszczów. W parafii św. Floriana w Krakowie od 19 sierpnia 1944 – 18 września 1944 r., w Wadowicach 18 września 1944 – 11 listopada 1944 r., w Jaworznie – Szczakowej 13 listopada 1944 – 31 stycznia 1948 r., w Krakowie - Podgórzu u św. Józefa 1 lutego 1948 – 24 stycznia 1950 r. i u św. Szczepana w Krakowie 25 stycznia 1950 – 15 listopada 1950 r.

Pracę jako wikariusza bardzo pozytywnie zaopiniował 28 stycznia 1948 r. proboszcz parafii Jaworzno Szczakowa, ks. Władysław Studencki, pisząc: „Ks. Mikołaj Kuczkowski, wikariusz w naszej parafii, był wzorem kapłana pracowitego i pobożnego. Zawsze posłuszny, dwoił się i troił, by jak najwięcej dusz zyskać dla Pana Jezusa. Miał też zawsze odwagę upominać grzeszników. Bogu dziękuję, że blisko trzy i pół roku bardzo owocnie pracował w mojej parafii.”

Z końcem 1952 roku stalinowski reżim Bolesława Bieruta rozpoczął aresztowania pracowników Kurii Metropolitalnej w Krakowie, a na początku 1953 roku zorganizowano pokazo­wy proces Kurii krakowskiej, oskarżonej o szpiegostwo na rzecz imperialistów. Kiedy aresztowano kanclerza Kurii ks. Bolesława Przybyszewskiego, arcybiskup Eugeniusz Baziak 2 lutego 1953 r. powołał na to stanowisko wytrawnego prawnika, ks. mgr Mikołaja Kuczkowskiego. I tak przez 30 lat, od 25 listopada 1952 – 1 grudnia 1981 r., ks. Mikołaj Kuczkowski pełnił tę funkcję przy kolejnych arcypasterzach krakowskich: arcybiskupie Baziaku, biskupie Franciszku Jopie (1953-56), kardynale Karolu Wojtyle (1962-78) i kardynale Franciszku Macharskim (1978-81).

14 grudnia 1958 r. Arcybiskup Eugeniusz Baziak mianował ks. Mikołaja Kuczkowskiego Kanonikiem.

Na prośbę ks. Mikołaja Kuczkowskiego 5 grudnia 1959 r. Ojciec św. Jana XXIII udzielił Błogosławieństwa Apostolskiego z odpustem zupełnym na godzinę śmierci, nawet i wtedy, gdy nie mogąc się wyspowiadać i przyjąć Komunii św. skruszony zawezwie ustami lub sercem Najświętsze Imię Jezus.

27 listopada 1961 r. pismem do Prezydium Rady dzielnicowej ks. Mikołaj Kuczkowski prosił o wyłączenie z egzekucji, której dokonano w Kurii Metropolitalnej, maszyny do pisania, która była jego własnością.

Ks. Mikołaj Kuczkowski udzielał się także w Sądzie Metropolitalnym, pełniąc od 1 lutego 1948 r. do 7 marca 1985 r. funkcję Obrońcy Węzła Małżeńskiego.

Kanonikiem Kapituły Wawel­skiej został 20 czerwca 1964 r. 20 lutego 1968 został mianowany prałatem – szambelanem – domu papieskiego, a 3 kwietnia 1970 r. został mianowany Prałatem Honorowym Ojca św. przez papieża Pawła VI.

W latach 1967 – 1981 mieszkał w Kurii Metropolitalnej przy ul. Franciszkańskiej 3.

Od 26 sierpnia 1970 kiedy to ks. Józef Kurzeja zapoczątkował duszpasterstwo w Mistrzejowicach budując „zieloną budkę” ks. kanclerz Kurii wspierał działania oddanego Mistrzejowicom kapłana. Dobitnie o tym świadczy rozmowa, którą odbył 16 czerwca 1971 r. z kierownikiem wydziału do Spraw Wyznań Prezydium w Krakowie, Leonem Królem, w sprawie „zielonej budki” Rozmowę ks. prałat zrelacjonował tak:

Leon Król: Robotnicy samochodami instytucji przywieźli materiał instytucji i wybudowali „wiatę". Sprawa jest badana przez Milicję Obywatelską.

M.K.: Jeżeli robotnicy mieszkający na osiedlu Mistrzejowice budowali „wiatę", to widocznie jest ona potrzebna im dla ich potrzeb religijnych. Wiata widocznie była im potrzebna.

LK.: Ale nie na tej drodze, to znaczy samowolnej budowy.

M K.: Kuria przedstawiła sprawę wybudowania ośrodka katechetycznego w Mistrzejowicach, obejmującego także kaplicę.

LK.: Ta sprawa jest w rozważaniu.

M.K.: I co z tego rozważania? Czy i kiedy można się jakiejś pozytywnej decyzji spodziewać? Społeczeństwo nie ma zau­fania do władz. Nie pochwalając żadnej samowoli, także i samowoli budowlanej, jestem pełen zrozumienia dla społe­czeństwa, które nie mogąc inaczej, to jest legalnie, uzyskać zaspokojenia słusznych żądań, porywa się do czynów tak zwanych „nielegalnych". To jest wynik zdemoralizowania społeczeństwa na skutek tłumienia przez władze, a raczej przez urzędników, słusznych żądań społeczeństwa.

LK.: Coś o poszanowaniu władzy....

M. K.: Władza jako pojęcie to abstrakt. Chodzi o jej wykony­wanie, a to są urzędnicy i postępowanie urzędników przez wiele lat doprowadziło do tego, że społeczeństwo zmuszo­ne zostało samo do dochodzenia swoich spraw /.../ A gdy społeczeństwo uświadomi sobie drogę, na jakiej może osią­gnąć to, czego pragnie, będzie tę drogę stosować. I tu jest zło wynikające z wieloletniego tłumienia przez urzędni­ków aspiracji społeczeństwa. /…/

L.K.: Chcielibyśmy, by Kuria „poskromiła" księdza Kurzeję...

M.K.: Jeżeli jest tak, jak Pan powiedział, że to robotnicy mieszkający w Mistrzejowicach dla siebie wybudowali „wia­tę”, że do przywiezienia materiałów z instytucji użyli samo­chodów z instytucji, to wykonali swoje uprawnienia jako wierzący i mówię to do siebie - palcem nie ruszę, by temu przeciwdziałać. Jak najbardziej uznaję prawo tych robotni­ków do tego, by mieli warunki do spełnienia praktyk religij­nych /.../

LK: Oni naruszyli prawo!

M.K.: Co Pan nazywa „prawem”? Tę masę przepisów zawar­tych w Dzienniku Ustaw? Prawo nie ma na celu tamowania życia - ma ujmować życie w ramy i służyć rozwojowi życia. Ileż przeżyliśmy zmian i nowych kodyfikacji? Czy to, co stawia tamy życiu może być nazwane prawem? To co krzyw­dzi życie? Prawem jest to quod iusetum est. I o to społeczeń­stwu chodzi. O sprawiedliwość.

Przez ostatnich 20 lat swego życia, po śmierci ks. Józefa Kurzeji, ks. Mikołaj Kuczkowski związał się serdeczny­mi więzami z parafią św. Maksymiliana Kolbego w Nowej Hucie – Mistrzejowicach. Najpierw jako administrator ośrodka duszpasterskiego, następnie proboszcz tejże wspólno­ty, a później dożywając tam wieku emerytalnego.

Od 3 listopada 1975 r. do 4 października 1995 roku, ks. prałat Mikołaj Kuczkowski prowadził ożywioną korespondencję z dobrodziejem i fundatorem mistrzejowckiego kościoła, doktorem Andrzejem Ciechanowieckim, kawalerem maltańskim. Korespondencja ta zawarta w 125 listach ks. prałata pisanych na maszynie i wysyłanych pocztą, oraz w 163 listach profesora Ciechanowieckiego pisanych ręcznie, zawiera bogaty i szczegółowy opis postępów w budowie, niemal jest dziennikiem budowy, a w tle spraw budowlanych i finansowych zawiera wiele cennych informacji o życiu religijnym tworzącej się parafii na tle sytuacji politycznej i gospodarczej Polski i Europy.

15 sierpnia 1976 zmarł ks. kanonik Józef Kurzeja, twórca mistrzejowickiej parafii.

Ks. kardynał Karol Wojtyła z dniem 14 września 1976 ustanowił Księdza prałata Mikołaja Kuczkowskiego administratorem Duszpasterstwa w Nowej Hucie – Mistrzejowicach. Pismem z dnia 21 września 1976 r. Kuria Metropolitalna w Krakowie zgodnie do postanowień dekretu z 31 grudnia 1956 r. o organizacji i obsadzaniu stanowisk kościelnych zawiadomiła Urząd Miasta w Krakowie o zamiarze mianowania proboszczem parafii w Krakowie – Nowej Hucie – Mistrzejowicach Ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego. Decyzja Urzędu Miasta Krakowa, w której nie zgłoszono zastrzeżeń przeciw mianowaniu ks. Mikołaja Kuczkowskiego na stanowisko proboszcza parafii w Krakowie – Nowej Hucie – Mistrzejowicach została wydana dnia 16 października 1976 r.

4 października 1976 r. została erygowana parafia błogosławionego Maksymiliana Marii Kolbego.

25 października 1976 r. kardynał Karol Wojtyła ustanowił Ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego proboszczem parafii św. Maksymiliana w Krakowie – Mistrzejowicach, a 10 listopada 1976 r. złożył proboszczowskie wyznanie wiary.

W liście z dnia 3 listopada 1976 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał: „Czcigodny Panie Doktorze. Przesyłam zaproszenie, a raczej zawiadomienie o zbliżającej się, wielkiej dla parafii, uroczystości poświęcenia kamienia węgielnego kościoła. Prosiłem Ks. kardynała o mianowanie mnie proboszczem tej parafii, gdyż pragnę spełnić życzenie śp. Ks. Józefa Kurzeji, nieraz do mnie wypowiadane, abym zajął się budową kościoła, gdyby jego zabrakło. Mam dla niego prawdziwy pietyzm, bo był to wyjątkowo gorliwy kapłan. Proszę Pana Doktora o przyjęcie wyrazów głębokiego i szczerego szacunku i wdzięczności.” 

Na zakończenie wizytacji, 14 listopada 1976 r. po poświęceniu i wmurowaniu kamienia węgielnego odczytany został dokument Ojca św. Pawła VI z dnia 11 października 1976 r., w którym ogłosił Błogosławionego Maksymiliana Marię Kolbego szczególnym patronem parafii w Mistrzejowicach.

18 listopada 1977 r. ks. kardynał Karol Wojtyła z okazji 25 - lecia pracy ks. Mikołaja Kuczkowskiego jako kanclerza Kurii pisemnie wyraził swoje podziękowanie i uznanie.

Pamiętnego 16 października 1978 r. kardynał Karol Wojtyła, Arcybiskup i Metropolita Krakowski i przełożony ks. kanclerza Mikołaja Kuczkowskiego, został wybrany na papieża. W uroczystości rozpoczęcia pontyfikatu, która odbyła się w Rzymie w niedzielę 22 października 1978 r. uczestniczył również ks. Mikołaj Kuczkowski. Na drugi dzień 23 października 1978 r. otrzymał od Ojca św. Jana Pawła II wydany przez L’Osservatore Romano portret nowego papieża z własnoręcznym wpisem: „Drogiemu Księdzu kanclerzowi i Parafii Mistrzejowice z Błogosławieństwem 23 X 1978.” Podpis Jan Paweł II to nadruk pod wizerunkiem. Portret z własnoręcznym wpisem Ojca św. oprawiony wisiał w kancelarii parafialnej przez 31 lat, dlatego oryginalny wpis pod wpływem słońca wyblakł.

W liście z 28 października 1978 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał do doktora Andrzeja Ciechanowieckiego: „Czcigodny i Drogi Panie Doktorze, dziękuję za telegram radosny z naszego Ojca świętego. Trudno ochłonąć po tym wydarzeniu. Byłem na uroczystościach rzymskich – watykańskich. W ciągu 48 godzin zetknąłem się z Ojcem świętym 4 razy, w tym w dniu uroczystości objęcia Stolicy Apostolskiej (22 bm.) kurialiści byliśmy u Ojca świętego na wieczerzy. Ojciec święty na pozór jakim był w Krakowie, takim jest na Stolicy Apostolskiej, a jednak nie jest tym samym. Jest Ojcem świętym i to się czuje, bo pozornie żadnej odmiany nie ma. Ten sam, a jednak nie ten sam. Serdeczność, bezpośredniość ta sama a jednak inaczej. On urodził się – był przeznaczony przez Opatrzność na papieża i stał się nim, gdy nadszedł czas, a raczej był nim, a gdy nadszedł czas „ujawnił się”. Zapytany, jak to przyjął, miał powiedzieć: „sam się dziwię, że się nie dziwię”. Rozpamiętywam minione lata i dni i wyjaśnia mi się, że Jego rodzaj życia – pracy to było przysposabianie Go przez Opatrzność do papiestwa. Myśmy nieraz wyrażali żal i pretensje, że zaniedbuje diecezję, że wiele spraw powierza innym, gdy chcielibyśmy, aby Sam je rozstrzygał, a On był przygotowywany przez Pana Boga. Powiedziałem kiedyś do Niego, że chce nie rządzić, lecz kierować i zgodził się z tym określeniem. Piszę na raty, bo tu ciągle ruch – Franciszkańska 3 stała się miejscem pielgrzymkowym. O Mistrzejowicach innym razem – idą tam prace pełną parą.”

W liście z 8 listopada 1978 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał do doktora Andrzeja Ciechanowieckiego: „Radość z „naszego” Ojca świętego trwa – niech Mu Pan Bóg błogosławi, aby mógł spełnić nadzieje, jakie w nim świat pokłada”

W liście z 11 czerwca 1979 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał do doktora Andrzeja Ciechanowieckiego: „Piszę po wczorajszej uroczystości na Błoniach krakowskich. Nie potrafię tego opisać, zrobią to reporterzy. Pogoda piękna, tło wspaniałe: Wawel, Skałka, Norbertanki, Kopiec Kościuszki, a Błonia szczelnie wypełnione ludźmi. Widok chyba jedyny w historii Błoń – przeszłej i przyszłej, o ile Ojciec święty znowu kiedyś nie przyjedzie do Krakowa. Nie dopuszczono Ojca świętego ani do Mistrzejowic, ani do Bieńczyc. Tyle tylko satysfakcji, że w przemówieniu w Mogile Ojciec święty kommemorował i jedną i drugą budowę kościołów. Nasze sprawy budowlane postępują, tylko, że dni za szybko upływają. Z głębokim uszanowaniem, wdzięcznością i serdeczną pamięcią modlitewną.”

W dniach 21 – 28 lutego 1980 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski prowadził pielgrzymkę parafialną do Ojca św. Jana Pawła II. W czasie pielgrzymki 22 lutego w piątek spotkał się z ks. prałatem Stanisławem Dziwiszem, by omówić spotkanie naszej pielgrzymki z Ojcem świętym. 24 lutego w niedzielę Ojciec św. przyjął pielgrzymów mistrzejowickich na prywatnej Mszy św. a potem audiencji, w czasie której ks. prałat Mikołaj Kuczkowski przedstawił Ojcu świętemu uczestników pielgrzymki, po czym zaprezentował Ojcu św. album fotograficzny z budowy kościoła św. Maksymiliana w Mistrzejowicach. Ojciec św. zapytał o przybliżony czas zakończenia budowy, na co ks. prałat Mikołaj Kuczkowski odpowiedział tak: „za trzy lata będzie w Polsce Jasnogórski jubileusz. Ks. Prymas zaprosił Ojca św. na ten jubileusz do Częstochowy, wtedy Ojciec św. poświęci nam kościół.” Dodał papież: „Kto wie, może i poświęci” Po skończonej audiencji Ojciec św. zaprosił mistrzejowickich parafian na śniadanie.

W połowie listopada 1981 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski wyprowadził się z kurii, z Franciszkańskiej 3 i zamieszkał w Mistrzejowicach, na osiedlu Tysiąclecia 86, w dopiero co oddawanej do użytku księży plebanii.

Od 29 września do 6 października 1981 r. był w Rzymie u Ojca świętego. Jak pisał do profesora Andrzeja Ciechanowieckiego: „Celem wyjazdu jest zorientowanie się o stanie prac marmurowych i granitowych…, aby znowu tutaj ustalić terminy z Hartwigiem.”

30 listopada 1981 r. Ks. kardynał Franciszek Macharski przyjął rezygnację ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego z funkcji kanclerza Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

W grudniu 1981 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski, proboszcz mistrzejowicki, zrezygnował z chodzenia po kolędzie mówiąc: „już nie dałbym rady – coraz łatwiej meczę się.”

10 października 1982 r. w Rzymie odbyła się kanonizacja św. Maksymiliana, na której obecny był ks. Mikołaj Kuczkowski wraz z parafianami. Na drugi dzień po kanonizacji, w czasie prywatnej audiencji, ks. proboszcz poprosił oficjalnie Ojca św. o konsekrację kościoła w Mistrzejowicach.

Ks. prałat Mikołaj Kuczkowski, jako proboszcz parafii mistrzejowickiej i budowniczy kościoła parafialnego, żywo interesował się jego budową, o czym świadczą zdjęcia z archiwum parafii. Dzięki swoim osobistym kontaktom z Ojcem św. Janem Pawłem II doprowadził do konsekracji kościoła przez samego papieża 22 czerwca 1983 r. Wszystkim, którzy ofiarami wznosili kościół św. Maksymiliana w Nowej Hucie – Mistrzejowicach, składał: „Bóg zapłać”. Po konsekracji mówił: „ Poświęcenie kościoła przez Ojca świętego, rozgłosiło Mistrzejowice i wiele wycieczek i krajowych i zagranicznych przyjeżdżających do Krakowa, przyjeżdża także do nas. To cieszy, że kościół się podoba.”

Dzięki przyjacielskiej zażyłości między Ojcem św. Janem Pawłem II i ks. prałatem Kuczkowskim parafia otrzymała od Ojca św. kardynalski biret Karola Wojtyły, papieską piuskę, komplet paieskich medali upamiętniających pielgrzymki, oraz kielich mszalny.

25 czerwca 1983 r. Ks. kardynał Franciszek Macharski złożył swoje osobiste podziękowanie na ręce ks. Prałata Mikołaja Kuczkowskiego za przygotowanie uroczystości poświęcenia kościoła w Mistrzejowicach.

Wraz z pielgrzymką diecezjalną do Rzymu był od 12 – 22 października 1983.

30 grudnia 1983 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski został mianowany Kustoszem Kapituły Katedralnej.

Ks. prałat Mikołaj Kuczkowski zawsze żywo interesował się sprawami naszej ojczyzny, dawał temu świadectwo w każdej sytuacji, również akceptując i wspierając działalność ks. Kazimierza Jancarza w czasie organizowanych przez niego Mszy św. za Ojczyznę.

10 października 1984 r., 19 – 26 września 1986 i 10 czerwca 1987 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski był z wizytą w Watykanie u Ojca św. Jana Pawła II. Jako lojalny kapłan, zgodnie z przepisami kościelnymi prosił o zgodę na taki wyjazd swoich przełożonych.

7 marca 1985 r. Ks. prałat Mikołaj Kuczkowski złożył rezygnację ze stanowiska proboszcza Mistrzejowic. Ponawiając prośbę o zwolnienie z członkostwa w Kapitule Metropolitalnej oraz z obowiązków Obrońcy Węzła Małżeńskiego w Sądzie Metropolitalnym, wyraził zamiar zamieszkania w Domu Księży w Makowie Podhalańskim. Ks. kardynał Franciszek Macharski 11 marca 1985 r. poprosił ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego o dalsze pełnienie wszystkich funkcji. Dopiero z dniem 20 sierpnia 1988 r. zwolnił ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego z obowiązków proboszcza parafii św. Maksymiliana. 15 sierpnia 1988 r. Ks. kardynał Franciszek Macharski listem wyraził wdzięczność ks. prałatowi Mikołajowi Kuczkowskiemu za to, co uczynił dla Mistrzejowic.

W liście z 21 marca 1989 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał do swojego przyjaciela doktora Andrzeja Ciechanowieckiego: „Ja już jestem stary, czuję starzenie (jestem o 14 lat od Ciebie starszy, a to jest dużo), jestem coraz mniej wydolny, nachodzą mnie myśli ostateczne i cieszę z tego. Chciałbym, abyśmy dokonali dzieła, jakie Pan Bóg nam zlecił. Będzie to dzięki Tobie, przez Ciebie Opatrzność Boża pomyślnie tym kieruje. Dziękuję za Ciebie i proszę o błogosławieństwo dla Ciebie i Twych trudnych – jak piszesz spraw. W niczym inaczej pomóc Ci nie mogę, nie potrafię… Niech jednoczy nas Pan Jezus Zmartwychwstały w Swym miłosiernym Sercu. Z serdecznymi przyjacielskimi pozdrowieniami i szczerym oddaniem.”

W liście z dnia 9 maja 1989 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał do swojego serdecznego przyjaciela i dobrodzieja mistrzejowickiego kościoła: „Gdy chodzi o mnie, to chodzi mi się coraz gorzej. W tym roku nie wezmę udziału w procesji na Skałkę bo nie doszedłbym procesyjnie. Myślę o lasce, chociaż tę myśl oddalam jak mogę, wstydzę się laski! Jeśli dożyję jubileuszu 50-ciu lat kapłaństwa (1944) obmyśliłem napis na obrazkach pamiątkowych: im dłuższe lata, tym więcej grzechów – Boże bądź miłościw mnie grzesznemu – bo tylko w Miłosierdziu Bożym nadzieja. Z serdecznymi przyjacielskimi wdzięcznymi pozdrowieniami.”

Ojciec św. Jan Paweł II listem z dnia 17 września 1992 przesyła błogosławieństwo na ręce ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego dla wszystkich, którzy przyczynili się do wybudowania kapliczki na osiedlu Oświecenia, w historycznym miejscu początków parafii mistrzejowickiej.

8 czerwca 1993 r. ks. mgr Mikołaj Kuczkowski otrzymał Krzyż Zakonu Maltańskiego „Pro Merito Melitensi” – za pobożne zasługi.

Ks. prałat Mikołaj Kuczkowski jako wieloletni współpracownik ks. kardynała Franciszka Macharskiego zawsze pamiętał o imieninach swojego przełożonego wysyłając życzenia pisemnie np. 4 października 1993 i 3 października 1994.

2 kwietnia 1994 r. Ojciec św. Jan Paweł II udzielił Apostolskiego Błogosławieństwa Ks. prałatowi Mikołajowi Kuczkowskiemu z okazji 50 lat kapłaństwa, a ks. kardynał Franciszek Macharski przesłał list z błogosławieństwem.

W ostatnim liście z dnia 4 października 1995 do doktora Andrzeja Ciechanowieckiego, ks. prałat Mikołaj Kuczkowski pisał: „U nas w parafii tyle, że kościół i pomieszczenia zostały odświeżone (pomalowane na biało). Ksiądz dziekan Łuszczek energicznie zabrał się do remontowania już nieco zniszczonych części kościoła i budynków, ma wiele spokojnej energii… Teraz rozpoczynają się obchody 25- lecia powstania parafii, właśnie rozpoczęła się pielgrzymka do Rzymu. Nie mam jeszcze relacji o jej przebiegu, ale powinni mieć audiencję u Ojca św. w ubiegłą niedziele. Ojciec św. ma w sercu tę parafię. Ja nie pojechałem, bo nie mam już sił na taką podróż. Słabnę coraz bardziej, choć niby wyglądam dobrze i nic mi nie dolega po za tą ogólna słabością. Najchętniej śpię i to nie tylko w nocy, ale i posypiam w ciągu dnia. Mam troskliwe otoczenie i to ułatwia przeżywanie dnia po dniu. Serdecznie Cię, Drogi Andrzeju, ściskam i pozdrawiam, łączę uszanowanie… Opiece Matki Najświętszej Nieustającej Pomocy stale cię polecam i życzę jak najlepszego zdrowia na dalsze, oby najdłuższe, lata – bywaj w opiece Bożej Opatrzności.”

Jeszcze w uroczystość Wszystkich Świętych 1 listopada 1995 r. ks. prałat Mikołaj Kuczkowski spowiadał w kon­fesjonale. W Dzień Zaduszny - jak każdy ksiądz - skorzystał z możliwości i odprawił trzy Msze święte za zmarłych. Spra­wował je długo, gdyż siły go wyraźnie opuszczały. Za kilka godzin zabrano go do szpitala im. Żeromskiego w Krakowie Nowej Hucie, gdzie zmarł w czwartek 9 listopada 1995 r. w obecności ks. proboszcza Józefa Łuszczka, siostry Heleny Dec oraz dr. Marianny Zdanowskiej.

W sobotę 11 listopada 1995 r o godz. 14.00 odbyła się importa, której przewodniczył ks. biskup Albin Małysiak, a koncelebrowało 60 kapłanów. Ciało zmarłego zostało wystawione w starej kaplicy. W niedzielę 12 listopada o godz. 17.00 odbyły się uroczystości pogrzebowe przy udziale biskupów krakowskich Albina Małysiaka, Jana Szkodonia, Kazimierza Nycza, trzech infułatów i ponad stu kapłanów - koncelebransów oraz dziesiątek sióstr zakonnych. Kościół mistrzejowicki był wypeł­niony po brzegi. Ciało Zmarłego spoczęło w sarkofagu, w krypcie pod kościołem, obok doczesnych szczątków ks. Józefa Kurzeji, w trumnie wykonanej na własną prośbę z desek szalunkowych z budowy kościoła mistrzejowickiego, którego był budowniczym a zebranych z budowy przez samego ks. prałata.

Obecny w tym czasie w Loreto we Włoszech kardynał Franciszek Macharski przesłał telegram. Kondolencje przesłali arcybiskup Lwowa Marian Jaworski i biskup Rzeszowa Kazimierz Górny.

Ojciec św. Jan Paweł II zachował głęboką wdzięczność dla lojalnej służby swego kanclerza, gdyż na pogrzeb wysłał swego osobistego sekretarza ks. dra prałata Stanisława Dziwisza, który odczytał długie podziękowanie papieskie. Ks. Stanisław Dziwisz przybył do świątyni p.w. św. Maksymiliana Kolbego w Nowej Hucie, dzielnicy Krakowa, do tej świątyni, którą konsekrował Jan Paweł II podczas drugiej pielgrzymki do Ojczyzny - 22 czerwca 1983 r. Papież nazwał ks. Mikołaja Kuczkowskiego „człowiekiem zasad i obowiązku", w którym kryło się dobre i szlachetne serce, choć ukryte pod zasłoną pozornej szorstkości. Ojciec św. w swym posłaniu, odczytanym na pogrzebie przez jego osobistego sekretarza, podnosił, że ks. Mikołaj Kuczkowski, zanim został proboszczem w Mistrzejowicach, wspierał w różnoraki sposób pierwszego duszpasterza Mistrzejowic - ks. Józefa Kurzeję (1937-1976), który rozpoczął swą pracę w tzw. „zielonej budce”, gdzie uczył dzieci katechizmu od 1970 roku. Gdy ks. Józef Kurzeja, wyczerpany nadludzką pracą duszpasterską w uciążli­wych warunkach, przy stałych szykanach ze strony służb specjalnych, zmarł w 39. roku życia, ks. Kuczkowski nie wahał się przejąć opieki nad parafią Mistrzejowice i budową świątyni.

Biskup Jan Szkodoń w mowie pogrzebowej ukazał sylwetkę ks. Mikołaja Kuczkowskiego jako czciciela Eucharystii, dbającego o godne przygotowanie się do Mszy św. i mającego czas na dziękczynienie po jej zakończeniu. Wyjaśnił też, że prosta, niemalowana trumna, w której złożono Ks. kanclerza, została przezeń przy­gotowana z desek rusztowania przy budowie kościoła. Takie było jego życzenie.

Przewodniczący Rady Dzielnicy XV Marek Hareńczyk artykułem „Nie cały odszedłem” zamieszczonym w Kronice Mistrzejowickiej pożegnał ks. prałata Mikołaja Kuczkowskiego.

4 grudnia 1995 r. ks. kardynał Franciszek Macharski po powrocie z Włoch odprawił Mszę św. Roratnią o godz. 6.00 w kościele w Mistrzejowicach za ś.p. ks. Mikołaja Kuczkowskiego wspominając w kazaniu; „… Cóż to za radość widzieć nasz kościół pełny. To była radość naszych proboszczów: śp. Księdza Józefa, śp. Księdza prałata Mikołaja Kuczkowskiego. Modlimy się za śp. Księdza prałata Mikołaja. Za dwa dni byłyby jego imieniny. On je teraz obchodzić będzie w niebie.

9 listopada 2000 r. w piątą rocznicę śmierci, parafianie ufundowali swemu drugiemu proboszczowi tablicę pamiątkową umieszczoną w przedsionku górnego kościoła z napisem: „Ksiądz Mikołaj Kuczkowski, kanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie, przy Ks. Kardynale Karolu Wojtyle, z własnego wyboru i potrzeby serca w latach 1976 – 1988 budowniczy kościoła i proboszcz parafii pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbego w Mistrzejowicach”

 

Opracował ks. mgr Zygmunt Filip Badurski – wikariusz, na podstawie książki ks. Kazimierza Bukowskiego „Zwykli czy niezwykli” WAM 1998, osobistych notatek pani Amalii Stanisławy Zdebskiej, listów do pana profesora Andrzeja Ciechanowieckiego, pisma parafialnego „Ślad” 6 (36) X 1995 i 8 (38) XII 1995 r., oraz dokumentów z archiwum parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego w Krakowie Mistrzejowicach, jak również archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie.

Kraków 31 października 2010 r.

 

Wizyty: 2472502
Wizyty dzisiaj: 1110
Osób on-line: 110
Strona działa od 1 X 2009 r.